Z Agatą Horzelą, Senior Menedżer ds. wdrażania standardów GS1 w TSL, GS1 Polska – o tym, co hamuje i rozwija logistykę i jak mierzy się z megatrendami współczesnego świata – rozmawiała redakcja „Logistycznych Wywiadów”
„Logistyczne Wywiady”: Logistyka od lat kojarzyła się z ciężką, fizyczną pracą i „spracowanymi rękami”. Czy Pani zdaniem obserwujemy dziś jedynie zmianę narzędzi, czy raczej głębszą, cywilizacyjną transformację tego sektora?
Agata Horzela: Zdecydowanie mówimy o transformacji znacznie głębszej niż tylko zmiana narzędzi. Logistyka przechodzi dziś zmianę o charakterze systemowym, a w szerszym ujęciu – cywilizacyjnym. Warto pamiętać, że w Polsce sektor TSL odpowiada za około 7% PKB, zatrudnia blisko 900 tysięcy osób, a polski transport drogowy realizuje aż 20% pracy przewozowej w całej Unii Europejskiej. To pokazuje skalę i znaczenie tej branży.
Przez lata fundamentem logistyki były przede wszystkim praca fizyczna i doświadczenie operacyjne. Dziś coraz większą rolę odgrywają dane – ich jakość, spójność i możliwość wykorzystania w czasie rzeczywistym. To nie oznacza marginalizacji roli człowieka, lecz jej redefinicję. Punkt ciężkości przesuwa się z wykonywania powtarzalnych czynności na zarządzanie informacją, podejmowanie decyzji i nadzór nad zautomatyzowanymi procesami.
– Ostatnie 3 lata przyniosły kumulację wyzwań z perspektywy TSL: presję kosztową, regulacyjną, deficyt pracowników i rosnące oczekiwania klientów. Które z tych czynników, Pani zdaniem, mają dziś największy wpływ na funkcjonowanie firm logistycznych w Polsce i Europie?
– Największy wpływ na codzienne funkcjonowanie firm logistycznych mają dziś czynniki, które bezpośrednio uderzają w ich stabilność operacyjną – przede wszystkim presja kosztowa oraz niedobór pracowników. Branża TSL w Polsce jest bardzo rozdrobniona: dominują mikro i małe przedsiębiorstwa, często dysponujące flotą do 10 pojazdów. Dla takich firm każda zmiana kosztowa czy regulacyjna ma natychmiastowe przełożenie na rentowność i zdolność do dalszego inwestowania.
Jednocześnie mierzymy się z narastającym deficytem pracowników – szczególnie kierowców i personelu magazynowego. W połączeniu z niepewną koniunkturą oraz zmiennością rynku powoduje to, że firmy coraz częściej szukają rozwiązań systemowych: automatyzacji, cyfryzacji procesów i lepszego wykorzystania danych, aby utrzymać efektywność przy ograniczonych zasobach.
Warto jednak podkreślić, że dla mniejszych firm TSL, których na rynku jest zdecydowanie najwięcej, równie dużym wyzwaniem stają się dziś rosnące oczekiwania klientów oraz presja regulacyjna. Klienci coraz częściej wymagają cyfrowych rozwiązań, integracji systemów, elektronicznej wymiany dokumentów czy większej transparentności danych. Równolegle firmy muszą się mierzyć z nowymi regulacjami, w tym związanymi z ESG. Są to po części dla nich nowe obowiązki, które nie zawsze są jasno wyjaśnione, a proces ich wdrażania bywa skomplikowany i kosztowny. Brak jednoznacznych wytycznych oraz ograniczone zasoby powodują, że mniejsze przedsiębiorstwa często nie wiedzą, od czego zacząć i jak podejść do tych wymagań w sposób uporządkowany.
W efekcie małe firmy TSL funkcjonują dziś pod wielowymiarową presją: kosztową, kadrową, regulacyjną i technologiczną. To sprawia, że potrzeba prostych, skalowalnych i ustandaryzowanych rozwiązań – które obniżają barierę wejścia w cyfryzację – staje się dla nich nie tyle opcją rozwojową, co warunkiem dalszego funkcjonowania na rynku.
Właśnie w tej kumulacji bieżących problemów coraz wyraźniej widać, że wiele z nich ma charakter strukturalny i wymaga odpowiedzi na poziomie długofalowych trendów, a nie doraźnych działań.

Na zdjęciu: Agata Horzela, Senior Menedżer ds. wdrażania standardów GS1 w TSL, GS1 Polska
Rola człowieka w logistyce nie zanika, ale zmienia się jej charakter. Coraz większe znaczenie mają kompetencje analityczne, cyfrowe i decyzyjne. Pracownicy logistyki będą coraz częściej zarządzać procesami i danymi, a nie wykonywać powtarzalne czynności operacyjne.
– Patrząc na zmiany zachodzące w gospodarce i łańcuchach dostaw, coraz częściej mówi się o megatrendach, które trwale zmieniają logistykę. Jakie zjawiska Pani zdaniem będą w najbliższych latach najsilniej kształtować rozwój sektora TSL?
– Logistyka przyszłości będzie kształtowana przez kilka równoległych megatrendów, które wzajemnie się przenikają. Pierwszym z nich jest przyspieszona transformacja cyfrowa – rozumiana nie tylko jako automatyzacja procesów, ale przede wszystkim jako integracja systemów i zapewnienie interoperacyjności danych w całym łańcuchu dostaw. Bez tego cyfryzacja pozostanie fragmentaryczna i nie przyniesie realnych korzyści biznesowych.
Drugim istotnym trendem jest coraz szersze wykorzystanie innowacyjnych technologii, takich jak sztuczna inteligencja, Internet Rzeczy czy rozwiązania oparte na blockchainie. Ich potencjał polega na możliwości lepszego planowania, monitorowania i optymalizacji procesów logistycznych. Warunkiem skutecznego wykorzystania tych technologii jest jednak uporządkowana warstwa danych i wspólne standardy, które umożliwiają ich bezpieczne oraz skalowalne wdrażanie.
Kolejnym megatrendem jest budowanie odporności i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. Obejmuje to zarówno zarządzanie ryzykiem operacyjnym, jak i ochronę danych, zapewnienie ciągłości dostaw oraz dostosowanie się do zmian w strukturze łańcuchów, takich jak regionalizacja czy nearshoring. Logistyka przyszłości musi być przygotowana na zmienność i nieprzewidywalność otoczenia.
Czwartym kluczowym obszarem są zmiany regulacyjne oraz rosnące znaczenie zrównoważonego rozwoju. Zielony Ład, obowiązki ESG, czy cyfryzacja dokumentów będą coraz silniej wpływać na sposób organizacji procesów logistycznych. W tym kontekście standardy – w tym standardy GS1 – stają się stabilnym fundamentem, który pozwala firmom łączyć zgodność regulacyjną z efektywnością operacyjną.
Wszystkie te megatrendy prowadzą do jednego wniosku: logistyka przyszłości będzie bardziej oparta na danych, technologii i współpracy. To właśnie ta zdolność do integracji procesów, systemów i informacji będzie decydować o odporności oraz konkurencyjności sektora TSL w nadchodzących latach.
– No właśnie, wiele mówi się dziś o cyfryzacji, automatyzacji i nowych technologiach w logistyce. Jakie bariery – z Pani perspektywy – najczęściej utrudniają firmom z branży TSL wdrażanie nowych rozwiązań?
– W praktyce bariery są bardzo konkretne i powtarzalne. Z badań przeprowadzonych przez GS1 Polska wśród dużych firm z branży TSL wynika, że największym wyzwaniem pozostaje brak technicznej gotowości organizacji do wdrożeń – zarówno po stronie infrastruktury IT, jak i kompetencji. Firmy często wskazują również na koszty integracji systemów oraz brak wystarczającej wiedzy na temat dostępnych technologii i standardów.
Istotnym problemem jest także mnogość rozwiązań i sposobów wymiany danych funkcjonujących w łańcuchach dostaw. W efekcie nawet firmy gotowe do inwestycji napotykają trudności w skalowaniu projektów i łączeniu ich z systemami partnerów. Dlatego tak ważne są wspólne standardy, które obniżają barierę wejścia w nowe technologie, ułatwiają integrację oraz pozwalają firmom wdrażać innowacje w sposób uporządkowany i bezpieczny.
– Rosnąca presja regulacyjna bywa postrzegana jako koszt. Czy regulacje mogą się stać impulsem do realnej modernizacji logistyki?
– Regulacje niewątpliwie stanowią wyzwanie, ale jednocześnie mogą być silnym impulsem modernizacyjnym. Wymogi dotyczące raportowania emisji CO₂ czy cyfrowej wymiany dokumentów transportowych sprawiają, że bez odpowiednich systemów i danych firmy nie będą w stanie funkcjonować zgodnie z prawem.
Przykładem jest rozporządzenie eFTI, które od 2027 r. zobowiąże organy publiczne w UE do akceptowania elektronicznych informacji transportowych. To oznacza realną potrzebę cyfryzacji dokumentów i uporządkowania danych. Standardy, takie jak te rozwijane przez GS1, mogą w tym procesie pełnić rolę stabilnego fundamentu, który pozwala firmom dostosować się do regulacji w sposób spójny i skalowalny.
– W kontekście megatrendów, automatyzacji i cyfryzacji często pojawia się pytanie o rolę człowieka w logistyce. Jak Pani widzi przyszłość kompetencji w tym sektorze?
Rola człowieka w logistyce nie zanika, ale zmienia się jej charakter. Coraz większe znaczenie mają kompetencje analityczne, cyfrowe i decyzyjne. Pracownicy logistyki będą coraz częściej zarządzać procesami i danymi, a nie wykonywać powtarzalne czynności operacyjne.
Jednocześnie rośnie odpowiedzialność za zrównoważony rozwój, bezpieczeństwo i ciągłość dostaw. Przyszłość logistyki to połączenie technologii, danych i kompetentnych ludzi, którzy potrafią działać w oparciu o wspólne standardy. To właśnie w tym obszarze widzę największą szansę na budowę nowoczesnego oraz odpornego sektora TSL.
W tym sensie przyszłość logistyki nie rozstrzyga się wyłącznie w technologii, ale w zdolności całej branży do wspólnego działania w oparciu o dane, standardy i kompetencje ludzi.
– Dziękujemy za rozmowę.












