W części zawodów średni wiek pracowników zbliża się do 50 lat

Nie tylko liczba wakatów mówi dziś o kondycji rynku pracy. Coraz ważniejsza staje się metryka osób, które wykonują konkretne zawody. Z danych GUS wynika, że średni wiek pracowników sektora TSL wacha się od 39 do 49 lat. Zaliczani do zawodów deficytowych kierowcy autobusów mają średnio 49 lat, samochodów ciężarowych – 44, a magazynierzy 39. Część firm z branży transportu, spedycji i logistyki stoi przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat – nie tylko brakiem pracowników, ale również starzeniem się kluczowych grup zawodowych. Zdaniem ekspertów Grupy Progres najbliższa dekada zdecyduje o tym, czy branża zdoła zachować płynność działania i tempo rozwoju.

Pracownicy w Logistyce Wymiana Pokoleń

Zdjęcie: Freepik.com

Jeszcze do niedawna kondycję rynku pracy oceniano głównie przez liczbę ofert zatrudnienia, poziom wynagrodzeń czy skalę niedoboru kandydatów. Dziś coraz większego znaczenia nabiera również struktura wieku osób wykonujących poszczególne zawody. Dane GUS pokazują, że w sektorze transportu, spedycji i logistyki średni wiek pracowników wynosi od 39 do 49 lat, a w części profesji zbliża się do granicy, po której naturalna wymiana pokoleniowa stanie się jednym z najważniejszych wyzwań dla pracodawców.

Najstarszą grupę stanowią kierowcy autobusów i motorniczowie tramwajów, których średni wiek wynosi 49 lat. Średnio 45 lat mają kierowcy maszyniści oraz operatorzy maszyn, urządzeń dźwigowo-transportowych i pokrewni, a także kierowcy samochodów osobowych i dostawczych. Kierowcy samochodów ciężarowych mają przeciętnie 44 lata, kierownicy ds. logistyki – 43, kierowcy motocykli, operatorzy wózków jezdniowych oraz ręczni pakowacze i znakowacze – po 42 lata, natomiast pracownicy ds. transportu – 41 lat. Najmłodsze są zawody związane z organizacją przepływu towarów – planiści produkcyjni, spedytorzy, magazynierzy oraz robotnicy przeładunkowi mają średnio po 39 lat.

W logistyce doświadczenie jest ogromnym atutem, ale nie zastąpi dopływu nowych pracowników. Problem pojawia się wtedy, gdy osoby z wieloletnią praktyką zaczynają odchodzić szybciej, niż firmy są w stanie przygotować ich następców. To proces rozłożony w czasie, dlatego łatwo go przeoczyć, choć jego skutki mogą być bardzo kosztowne – mówi Justyna Lach, Dyrektor Linii Progres HR Logistics w Grupie Progres.

TSL starzeje się tam, gdzie ryzyko dla gospodarki jest największe

Transport, spedycja i logistyka tworzą system naczyń połączonych, od którego zależy funkcjonowanie praktycznie każdej gałęzi gospodarki. Kierowcy samochodów ciężarowych obsługują dostawy dla przemysłu, handlu, budownictwa i sektora spożywczego, magazynierzy oraz operatorzy wózków odpowiadają za płynność pracy centrów dystrybucyjnych i zakładów produkcyjnych, a spedytorzy, pracownicy ds. transportu i kierownicy logistyki koordynują procesy, które decydują o terminowości dostaw i efektywności całych łańcuchów dostaw.

To właśnie w wielu z tych zawodów średnia wieku przekroczyła już 40 lat, a w przypadku kierowców autobusów sięga 49 lat. Oznacza to, że wyzwaniem dla rynku staje się nie tylko pozyskiwanie nowych pracowników, ale również utrzymanie ciągłości kompetencji w profesjach, których nie da się szybko zastąpić ani wyuczyć w ciągu kilku tygodni. Niedobory kadrowe w TSL coraz częściej przestają być problemem jednej branży – zaczynają wpływać na tempo działania przedsiębiorstw produkcyjnych, handlowych i usługowych.

W logistyce najcenniejszym zasobem nie są dziś magazyny czy flota, ale doświadczenie ludzi, którzy potrafią zarządzać złożonymi procesami pod presją czasu. Gdy z rynku zaczynają odchodzić całe roczniki specjalistów, firmy tracą nie tylko pracowników, ale również wiedzę operacyjną budowaną przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Tego nie da się uzupełnić jedną rekrutacją ani wyższą pensją – zaznacza Justyna Lach.

Młodzi wybierają logistykę, ale nie wszyscy w ten sam sposób

Dane GUS pokazują, że logistyka pozostaje atrakcyjnym kierunkiem zawodowym dla osób rozpoczynających karierę. Wśród kobiet poniżej 26. roku życia zawody związane z magazynowaniem i logistyką należą do częściej wybieranych, choć większą popularnością nadal cieszy się handel, branża beauty oraz HoReCa. W przypadku młodych mężczyzn sytuacja wygląda inaczej. Najczęściej rozpoczynają oni pracę właśnie w zawodach związanych z obsługą magazynów i transportem. Do najpopularniejszych należą magazynierzy oraz kierowcy samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych.

Kobiety coraz częściej budują kariery w logistyce, jednak nadal są zdecydowanie rzadziej obecne w zawodach transportowych. To jedna z największych rezerw kadrowych tej branży. Otwieranie kolejnych stanowisk na różnorodne kompetencje i tworzenie bardziej elastycznych warunków pracy może realnie zwiększyć liczbę kandydatów – wskazuje Justyna Lach.

Największe wyzwanie dopiero przed branżą

Rosnący średni wiek pracowników oznacza, że sektor TSL będzie musiał równocześnie prowadzić intensywne rekrutacje, rozwijać kompetencje nowych pracowników i zatrzymywać doświadczone kadry. Szczególnie dotyczy to zawodów, w których zdobycie pełnych kwalifikacji wymaga wielu lat praktyki, a odejście jednej osoby oznacza utratę wiedzy trudnej do szybkiego odtworzenia. Eksperci Grupy Progres wskazują, że coraz większego znaczenia nabierze planowanie sukcesji, programy mentoringowe oraz inwestowanie w automatyzację procesów magazynowych i transportowych. Bez tych działań niedobór pracowników może w najbliższych latach stać się jedną z głównych barier rozwoju całego sektora.

Mapa zatrudnienia w sektorze TSL coraz wyraźniej pokazuje, że logistyka rozwija się tam, gdzie dostęp do infrastruktury daje firmom przewagę konkurencyjną. W takich regionach kumulują się nie tylko inwestycje i miejsca pracy, ale również ryzyko związane z wymianą pokoleniową. Jeżeli w najbliższych latach zabraknie nowych kierowców, magazynierów, spedytorów czy specjalistów ds. logistyki, skutki odczują nie tylko lokalni pracodawcy. Problemy z obsadą stanowisk mogą przełożyć się na sprawność całych łańcuchów dostaw, a to oznacza konsekwencje dla produkcji, handlu i dostępności towarów w całym kraju – mówi Justyna Lach. – Przyszłość logistyki nie rozstrzygnie się wyłącznie w procesach rekrutacyjnych. Firmy będą musiały nauczyć się zarządzać wiekiem zespołów, przekazywać wiedzę między pokoleniami i tworzyć środowisko pracy, w którym doświadczenie oraz nowe kompetencje wzajemnie się uzupełniają. To właśnie od tej równowagi będzie zależała konkurencyjność branży w kolejnych latach – podsumowuje Dyrektor Linii Progres HR Logistics w Grupie Progres. 


W komunikacie wykorzystano dane GUS „Zróżnicowanie zawodów na rynku pracy w Polsce” opublikowane 2 lipca 2026 r. 


Polecane przez redakcję