Zestawy EMS 25,25 m pokazane w praktyce na torze w Modlinie
Przedstawiciele administracji publicznej mogli zobaczyć, jak długie zestawy transportowe zachowują się w rzeczywistych manewrach – od formowania przez hamowania, ruszanie pod wzniesienie, po cofanie i dokowanie. Podczas wydarzenia zaprezentowano zestawy EMS 25,25 m oparte na pojazdach Scania z firmy Mandersloot. Spotkanie zorganizowane przez Polską Izbę Spedycji i Logistyki było kolejnym krokiem w rozmowie o pilotażowym wdrożeniu Europejskiego Systemu Modułowego w Polsce.

Na zamkniętym torze w Modlinie odbyła się praktyczna prezentacja zestawów EMS o długości 25,25 m. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, rządowych instytutów badawczych, takich jak ITS i IBDiM, GITD, GDDKiA, eksperci branży transportowej oraz reprezentanci firm zaangażowanych w rozwój nowoczesnych i efektywnych rozwiązań logistycznych. Organizatorem spotkania była Polska Izba Spedycji i Logistyki.
EMS w praktyce, nie tylko w teorii
Celem wydarzenia było pokazanie, czym w praktyce jest Europejski System Modułowy EMS, jak zachowują się długie zestawy w typowych sytuacjach drogowych i manewrowych oraz jakie korzyści może przynieść ich odpowiedzialne wdrożenie w Polsce.
W centrum spotkania znalazła się praktyka. Uczestnicy mogli zobaczyć przejazdy z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury toru, bez tworzenia specjalnych warunków pokazowych. Pokaz miał pomóc w lepszym zrozumieniu rozwiązania, które w 11 krajach europejskich funkcjonuje już od lat, a w Polsce wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji, pytań i obaw.
Zestawy Scania na torze w Modlinie
W części praktycznej wykorzystano zestawy Scania firmy Mandersloot pracujące na co dzień w relacji między Holandią a granicą polsko-niemiecką, które pozwoliły zaprezentować możliwości Europejskiego Systemu Modułowego w realnych manewrach i warunkach testowych. Pokaz objął sytuacje dobrze znane z codziennej eksploatacji transportowej – takie, które mają znaczenie zarówno dla kierowców, jak i dla zarządców infrastruktury, administracji oraz firm planujących wykorzystanie tego typu pojazdów. Prezentację prowadzili trenerzy Szkoły Jazdy Scania.
Podczas jazd demonstracyjnych zaprezentowano m.in. hamowanie w zwykłych warunkach oraz na płycie poślizgowej, hamowanie i ruszanie ze wzniesienia, cofanie, dokowanie oraz manewrowanie zestawem na ograniczonej przestrzeni.

Porównanie zestawu standardowego i EMS 25,25 m
Istotnym elementem wydarzenia była możliwość bezpośredniego porównania standardowego zestawu drogowego z zestawem EMS o długości 25,25 m. Dzięki temu przedstawiciele administracji mogli zobaczyć, jak oba typy pojazdów zachowują się podczas tych samych manewrów.
Takie zestawienie pozwoliło lepiej zrozumieć, że różnica w długości nie musi oznaczać proporcjonalnie większych trudności w codziennej eksploatacji i manewrowaniu, w szczególności w zakresie pokonywania rond i omijania przeszkód – pod warunkiem właściwej konfiguracji zestawu, odpowiedniej infrastruktury i przeszkolenia kierowców. W tym kontekście bardzo ważne pozostaje zapewnienie zarówno właściwego stanu infrastruktury drogowej, jak i bezpieczeństwa ruchu. Dlatego zestawy takie mają przeważnie niższe uśrednione naciski jednostkowe na oś niż zestawy klasyczne. Poza tym w polskim rozwiązaniu od razu zwraca się uwagę na przyjęcie tzw. niemieckiego – ciaśniejszego promienia skrętu oraz właściwe szkolenia kierowców.
Pokaz miał więc nie tylko charakter demonstracyjny, ale także edukacyjny. Pozwolił przełożyć dyskusję o EMS z poziomu parametrów technicznych na praktyczne doświadczenie: zobaczyć, jak zestaw 25,25 m hamuje, skręca, cofa i podjeżdża pod rampę w porównaniu z pojazdem standardowym.
Rozwiązanie oparte na znanych modułach
Zestawy EMS 25,25 m są dłuższe od standardowych zestawów drogowych, ale bazują na znanych i stosowanych w Europie modułach: ciągnikach, naczepach, przyczepach oraz wózkach dolly. Ich idea jest prosta – przewieźć więcej ładunku przy mniejszej liczbie przejazdów.
W praktyce oznacza to potencjalnie wyższą efektywność transportu, niższe zużycie paliwa w przeliczeniu na tonokilometr, mniejszą emisję CO2 na jednostkę przewożonego ładunku oraz ograniczenie liczby pojazdów potrzebnych do wykonania tej samej pracy przewozowej.
EMS nie jest rozwiązaniem dla każdej trasy i każdego rodzaju transportu. Najlepiej sprawdza się tam, gdzie przewozy odbywają się regularnie, po odpowiednio dobranych trasach, między centrami logistycznymi, terminalami, zakładami produkcyjnymi lub dużymi punktami przeładunkowymi.
Fakty zamiast mitów
Jednym z najważniejszych celów wydarzenia było uporządkowanie wiedzy na temat EMS. Długie zestawy transportowe często budzą pytania o bezpieczeństwo, zwrotność, drogę hamowania czy wpływ na infrastrukturę. Dlatego pokaz w Modlinie został przygotowany tak, aby uczestnicy mogli zobaczyć te zagadnienia w praktyce.
Prezentacja pozwoliła sprawdzić, jak zestawy EMS zachowują się podczas manewrów, które najczęściej pojawiają się w dyskusjach o ich wdrożeniu. To ważne, ponieważ rozmowa o przyszłości transportu powinna opierać się na danych, doświadczeniu i obserwacji, a nie wyłącznie na wyobrażeniach dotyczących długości pojazdu. Ponad godzinny pokaz na żywo przygotowany przez specjalistów ze Szkoły Jazdy Scania pokazały, że zestawy klasy EMS 25,25 – EMS 1 stanowią łatwe we wdrożeniu i wysoce efektywne narzędzie mające przyczynić się do dalszej ekonomizacji drogowych przewozów towarowych.
Co więcej, na koniec pokazu, specjaliści ze Scania Polska sformowali zestaw klasy EMS 2, złożony z ciągnika siodłowego oraz dwóch standardowych naczep 3-osiowych, połączonych ze sobą za pomocą wózka sprzęgającego – tzw. dolly. Długość takiego zestawu, dozwolonego już w normalnym ruchu w Szwecji, Finlandii, Hiszpanii i Danii, wynosi od 32 do 34,5, a dopuszczalna masa całkowita od 72 t do nawet 76 t. To kolejny po EMS 1 krok, jaki strona społeczna, w tym PISiL, proponuje w podnoszeniu konkurencyjności krajowego drogowego przewozu ładunków i ogólnie polskiej gospodarki.
– Chcemy, aby dyskusja o wdrożeniu EMS w Polsce była merytoryczna i oparta na danych. Pokaz w Modlinie pozwolił przybliżyć rozwiązanie osobom, które będą uczestniczyć w procesie decyzyjnym. To ważny moment, bo od rozmowy teoretycznej przechodzimy do praktycznego zrozumienia, jak takie zestawy mogą funkcjonować w polskich warunkach – mówi Marek Tarczyński, prezes Polskiej Izby Spedycji i Logistyki.
Krok w stronę pilotażu w Polsce
Spotkanie w Modlinie wpisuje się w szerszą dyskusję o możliwości wdrożenia zestawów EMS w Polsce. Jego celem było przybliżenie rozwiązania osobom uczestniczącym w procesie decyzyjnym oraz pokazanie, że długie zestawy mogą być analizowane w sposób praktyczny, spokojny i merytoryczny.
Odpowiedzialne wdrożenie EMS wymaga jasnych zasad: określenia tras, warunków technicznych, wymogów dla przewoźników, zasad szkolenia kierowców oraz sposobu monitorowania wpływu rozwiązania na bezpieczeństwo i infrastrukturę. Właśnie dlatego tak ważny jest dobrze przygotowany pilotaż, który pozwoli ocenić potencjał EMS w polskich warunkach.
– Scania działa na rynkach, na których funkcjonują różne modele transportu modułowego: od zestawów 25,25 m, przez konfiguracje 60- i 64-tonowe, po rozwiązania HCT/EMS 2 przekraczające 70 ton. Dlatego jesteśmy gotowi na każdy racjonalny wariant, który zostanie wypracowany dla Polski – zarówno pod względem konfiguracji pojazdu, jak i wsparcia klientów w zakresie doboru sprzętu, bezpieczeństwa, eksploatacji i szkoleń. Najważniejsze jest, aby wdrożenie było stopniowe, oparte na danych i dopasowane do infrastruktury. Europejskie doświadczenia pokazują, że odpowiednio przygotowane zestawy wysokopojemne mogą być wykorzystywane w bardzo różnych zadaniach: od transportu intermodalnego i kontenerowego, przez przewozy między centrami logistycznymi, po transport leśny, chłodniczy, miejski czy obsługę materiałów wtórnych. To nie jest jedno rozwiązanie dla wszystkich – to elastyczny system, który można dostosować do konkretnych potrzeb gospodarki podkreśla Paweł Paluch, dyrektor ds. marketingu i komunikacji, Scania Polska S.A.
Współpraca branży i administracji
Zestawy wykorzystane podczas prezentacji zostały udostępnione przez Mandersloot, która wsparła organizację praktycznej części wydarzenia.
Firma stosuje tego typu rozwiązania w transporcie kwiatów na trasie Polska–Holandia. To przewozy wymagające terminowości, wysokiej niezawodności i bardzo dobrej organizacji całego łańcucha logistycznego. W takim modelu dłuższy zestaw pozwala efektywniej wykorzystać przestrzeń ładunkową, ograniczyć liczbę przejazdów i lepiej planować pracę kierowców oraz pojazdów.
– Na trasach między Holandią a Polską widzimy, jak duży potencjał mają zestawy EMS w przewozach regularnych, szczególnie tam, gdzie liczy się czas, powtarzalność i maksymalne wykorzystanie przestrzeni ładunkowej. Dziś, ze względu na obowiązujące przepisy, takie zestawy muszą być rozpinane przed wjazdem do Polski, a ładunek dzielony na kilka pojazdów. To oznacza dodatkowe operacje, więcej czasu, większe zaangażowanie sprzętu i kierowców. Po zmianie przepisów cały proces mógłby przebiegać znacznie sprawniej – od załadunku po dostawę – z korzyścią dla klientów, przewoźników i środowiska – mówi Edwin Tebbens, Country Manager & Operations Manager Poland, Mandersloot.
Scania wspiera efektywny i zrównoważony transport
Scania od lat wspiera rozwiązania, które pomagają budować bardziej efektywny i zrównoważony system transportowy. W przypadku EMS kluczowe jest nie tylko samo dopuszczenie dłuższych zestawów, ale również właściwe przygotowanie całego ekosystemu: przepisów, tras, infrastruktury, zasad eksploatacji oraz szkoleń kierowców.
Doświadczenia innych krajów pokazują, że EMS może rozwijać się w różnych wariantach, zależnie od potrzeb rynku, infrastruktury i regulacji. Zestawy o masie 60 ton funkcjonują m.in. w Finlandii, Norwegii, Danii, Holandii, Belgii, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii, a w Szwecji wykorzystywane są zestawy 64-tonowe. Kolejnym krokiem są rozwiązania HCT/EMS 2, czyli zestawy jeszcze dłuższe lub cięższe, dopuszczane na określonych trasach i przy spełnieniu konkretnych wymagań technicznych.
W Szwecji rozwijane są zestawy o długości do 34,5 m i masie 74 ton, wykorzystywane m.in. w regularnych przewozach między zakładami i centrami logistycznymi. Scania Transport Laboratory od lat gromadzi doświadczenia z eksploatacji długich zestawów binaczepowych, które pracują na trasach między zakładem w Södertälje, Malmö i fabryką Scanii w Zwolle. W Finlandii przykładem są zestawy 32- i 36-metrowe o masie 74 ton, wykorzystywane w regularnych przewozach, w tym w transporcie chłodniczym. W Hiszpanii rozwijane są 72-tonowe duotrailery o długości do 32 m, przeznaczone do ruchu po zatwierdzonych trasach i wspierające m.in. efektywność transportu drogowego oraz połączenia intermodalne.
Więcej ładunku, mniej przejazdów
Wdrożenie EMS może stać się jednym z elementów zwiększania konkurencyjności polskiego transportu. Dłuższe zestawy pozwalają lepiej wykorzystać potencjał pojazdu i kierowcy, a w odpowiednio dobranych zastosowaniach mogą ograniczyć liczbę przejazdów potrzebnych do przewiezienia tej samej ilości towarów.
To rozwiązanie może mieć znaczenie szczególnie w przewozach regularnych, obsłudze dużych centrów logistycznych, dystrybucji między magazynami oraz transporcie ładunków przestrzennych. Jego potencjał powinien być jednak oceniany w praktyce – w ramach pilotażu, z udziałem administracji, branży, ekspertów i użytkowników transportu.
Rozmowa o przyszłości transportu
Spotkanie w Modlinie było ważnym krokiem w kierunku lepszego zrozumienia EMS w Polsce. Pokazało, że długie zestawy nie powinny być oceniane wyłącznie przez pryzmat swojej długości. Najważniejsze są ich zastosowanie, zasady eksploatacji, wpływ na bezpieczeństwo oraz korzyści dla całego łańcucha dostaw.
Wdrożenie EMS wymaga dialogu, odpowiedzialności i oparcia decyzji na faktach. Praktyczna prezentacja na torze w Modlinie pozwoliła przybliżyć to rozwiązanie, obalić część mitów i lepiej zrozumieć, jakie korzyści może przynieść jego wdrożenie w Polsce.

Zdjęcia: Scania












