E-commerce zderza się z unijnym prawem. Nowe przepisy mogą zahamować zagraniczną ekspansję polskich e-sklepów
Unijne rozporządzenie PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation), mające na celu ujednolicenie wymogów wobec opakowań i redukcję odpadów, zaczęło być stosowane 12 sierpnia 2026 roku i gruntownie zmienia zasady logistyki w e-commerce. Przepisy nakładają na sprzedawców rygorystyczne obowiązki, w tym m.in. konieczność raportowania materiałów pakowych na zagranicznych rynkach zbytu oraz bezwzględną minimalizację pustej przestrzeni w paczkach. Z przestrzegania nowych przepisów nie zwolniono małych i średnich przedsiębiorstw. Konieczność udźwignięcia dodatkowych kosztów administracyjnych rodzi ryzyko, że część e-sklepów zadecyduje o tymczasowym wstrzymaniu wysyłek międzynarodowych w obawie przed sankcjami nakładanymi przez zagraniczne urzędy.

Zdjęcie: Alsendo
Choć nadal brakuje polskich przepisów regulujących nowe zasady pakowania i ewidencji w ramach projektu ustawy UC100, rozporządzenie PPWR obowiązuje wprost i natychmiastowo we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Opieszałość rodzimej legislacji w żaden sposób nie chroni e-sklepów przed kontrolami oraz egzekwowaniem nowych rygorów przez zagraniczne urzędy i odpowiedniki Inspekcji Ochrony Środowiska.
Eksport pod lupą zagranicznych urzędów
Wysyłając towar do innego państwa, e-sklep staje się podmiotem wprowadzającym opakowania na tamtejszy rynek. To z kolei wymusza na przedsiębiorcach rejestrację w zagranicznych systemach Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (EPR), takich jak na przykład niemiecki LUCID, oraz cykliczne raportowanie wagi i rodzaju wykorzystanych materiałów. Rozporządzenie PPWR uszczelnia te procedury, wymuszając rygorystyczną weryfikację dokumentacji dla każdego elementu przesyłki – od głównego kartonu, przez foliopak, aż po taśmę klejącą. Każdy użyty materiał musi być objęty unijną Deklaracją Zgodności (DoC).
– Dla sektora e-commerce kluczowa jest jedna praktyczna zasada: przy kupowaniu materiałów pakowych od dostawcy trzeba żądać dokumentacji zgodności z PPWR i ją archiwizować. Sklep nie musi jej samodzielnie sporządzać, ale musi mieć do niej dostęp i pokazać ją na żądanie organu kontrolnego – wskazuje Michał Wójcik, Enterprise & Partnership Director w Alsendo.
Zignorowanie przepisów wiąże się z ryzykiem finansowym, przy czym rozporządzenie nie wskazuje konkretnych kwot potencjalnych kar. Zamiast tego zobowiązuje wszystkie państwa członkowskie do ustanowienia i egzekwowania własnych krajowych systemów sankcji – przykładowo w Niemczech kary za uchybienia ewidencyjne mogą sięgać 200 000 euro.
Limit pustej przestrzeni wymusi rewolucję w magazynach
Kolejnym wyzwaniem uderzającym w rentowność e-commerce jest logistyka i restrykcje dotyczące objętości paczek. Przepisy wymuszają precyzyjne dopasowanie pudełka do wymiarów wysyłanego towaru, co bezpośrednio podnosi koszty operacyjne i magazynowe. Przedsiębiorstwa muszą zrezygnować z taniej optymalizacji bazującej na zaledwie kilku uniwersalnych rozmiarach kartonów na rzecz znacznie szerszego asortymentu materiałów pakowych. Ryzyko sankcji za nieproporcjonalne spakowanie towaru obciąża bowiem bezpośrednio podmiot kompletujący przesyłkę.
– Odpowiedzialność jest rozłożona w łańcuchu dostaw. Producent lub importer odpowiada za zgodność samego opakowania i jego dokumentację techniczną. Sklep, który pakuje towar, odpowiada za ostateczny kształt paczki – w tym za dobór rozmiaru i minimalizację pustej przestrzeni. To oznacza, że nawet kupując certyfikowany karton, sklep może naruszyć przepisy, jeśli spakuje w nim produkt nieracjonalnie, np. małą rzecz w pudełku o znacznie większym gabarycie. Tu istotna jest data 1 stycznia 2030 r., od kiedy pusta przestrzeń w opakowaniu nie będzie mogła przekraczać 50 proc., a wypełniacze takie jak folia bąbelkowa, chipsy styropianowe czy poduszki powietrzne będą liczone jako pusta przestrzeń, nie jako zawartość zabezpieczająca produkt – kontynuuje Michał Wójcik.
Utrzymanie tak precyzyjnych standardów wymaga stałego nadzoru nad procesem kompletowania przesyłek, co ostatecznie przekłada się na finanse całej branży.
– Choć systemowe zmiany ujednolicają rynek i dążą do redukcji odpadów, wiążą się z kosztami dostosowania operacyjnego. Wydatki te ostatecznie podzielą między siebie przedsiębiorcy oraz klienci, w postaci wyższych cen końcowych – dodaje Adam Zając, Cross-border Director w Alsendo.
Wejście w życie rozporządzenia PPWR stanowi największą od lat rewolucję w europejskim e-commerce. Dążenie do zrównoważonego handlu i ochrony środowiska jest kierunkiem absolutnie niezbędnym, jednak równocześnie stawia przed mniejszymi podmiotami twardą barierę kosztową i administracyjną, wymuszając pilną rewizję dotychczasowych modeli biznesowych. Przetrwają ci sprzedawcy, którzy najszybciej zoptymalizują procesy magazynowe oraz opanują skomplikowaną ewidencję. Dla wielu innych firm zderzenie z nową unijną rzeczywistością oznaczać będzie konieczność bolesnej weryfikacji planów ekspansji, co w najbliższym czasie może wyhamować dynamikę handlu transgranicznego.











