Spring GDS wskazuje szanse dla polskich e-sklepów
- Rok 2026 przynosi istotne zmiany w unijnych przepisach celnych. Kolejne wymogi weszły w życie 1 listopada, a dalsze etapy reformy systemu celnego zaplanowano na lata 2027 i 2028.
- Sprzedawcy wysyłający towary spoza Unii Europejskiej muszą mierzyć się z nowymi kosztami i obowiązkami dotyczącymi danych. Dodatkowe wymogi importowe nie obejmują jednak handlu wewnątrz jednolitego rynku, co stwarza polskim firmom e-commerce szansę na wzmocnienie pozycji w UE.

Zdjęcie: Magnific.com
Rok 2026 przyniósł szereg zmian w przepisach celnych dotyczących przesyłek e-commerce trafiających do Unii Europejskiej z państw trzecich. Kolejne wymogi zaczęły obowiązywać 1 listopada, a ważne etapy przebudowy unijnego systemu celnego przypadną na kolejne lata. Spring GDS, globalny operator specjalizujący się w logistyce cross-border, zwraca uwagę, że zmieniające się otoczenie regulacyjne może wpłynąć także na warunki konkurencji w europejskim handlu internetowym, otwierając nowe możliwości przed polskimi sprzedawcami.
Dodatkowe koszty i wymogi mogą skłonić firmy wysyłające towary spoza UE do ponownej oceny sposobu obsługi europejskiego rynku. Część z nich może zmienić trasy dostaw, konsolidować przesyłki lub zrezygnować z niektórych kanałów sprzedaży do Unii. Jednocześnie dla polskich i pozostałych unijnych firm e-commerce jest to szansa na rozwój sprzedaży wewnątrz wspólnego rynku.
W lipcu 2026 r. wprowadzono tymczasowe cło w wysokości 3 Euro na importowane przesyłki o niskiej wartości. Od 1 listopada dojdzie do niego nowa unijna opłata manipulacyjna, Union Handling Fee (UHF), w wysokości 2 Euro. Obejmie ona kwalifikujące się przesyłki importowane do UE w modelu B2C, czyli od przedsiębiorcy do konsumenta, niezależnie od ich wartości.
Co istotne, obie należności nalicza się za każdą pozycję zgłoszenia celnego, a nie za całą paczkę. Jedna pozycja obejmuje towary o tej samej klasyfikacji taryfowej i tym samym kraju pochodzenia. Oznacza to, że zamówienie zawierające różne rodzaje produktów lub towary pochodzące z różnych państw może zostać obciążone tymi należnościami wielokrotnie.
W przeciwieństwie do tymczasowego cła w wysokości 3 euro nowa opłata manipulacyjna ma charakter stały. Nie będzie też zwracana, jeśli klient odeśle produkt lub okaże się on wadliwy. To dodatkowy element kalkulacji kosztów dla sprzedawców, szczególnie w kategoriach produktów o wysokim odsetku zwrotów.
– Wprowadzenie nowej opłaty manipulacyjnej to nie tylko kolejna zmiana przepisów. Bezpośrednio wpływa na sposób, w jaki sprzedawcy internetowi wysyłający towary spoza UE kalkulują koszty i zarządzają sprzedażą międzynarodową. W połączeniu z pozostałymi zmianami wprowadzonymi w tym roku oznacza to kolejne kwestie, które firmy spoza Unii muszą uwzględnić, sprzedając europejskim konsumentom. – Jarosław Jaracz, Sales Manager Spring GDS Polska
Kolejna istotna zmiana, obowiązująca od 1 listopada, dotyczy informacji podawanych w zgłoszeniach celnych przez firmy wysyłające towary spoza UE. Nowe wymogi dotyczące identyfikatorów produktów, określanych jako PID (Product Identifier), zwiększą szczegółowość danych niezbędnych do odprawy. Obejmą m.in. kody produktów stosowane przez sprzedawców, identyfikatory producentów oraz – tam, gdzie są dostępne – identyfikatory zgodne z uznanymi standardami. Prawidłowe dane będą niezbędne do ograniczenia ryzyka opóźnień i zapewnienia sprawnej obsługi przesyłek.
Termin wejścia w życie nowych zasad ma znaczenie dla sklepów przygotowujących sezonowe promocje. Przesyłki objęte odpowiednią procedurą celną od 1 listopada mogą podlegać nowej opłacie nawet wtedy, gdy klient złożył zamówienie wcześniej.
Inaczej wygląda sytuacja firm działających w Polsce i innych państwach UE, które wysyłają towary w obrębie jednolitego rynku. Takie przesyłki wewnątrzunijne nie będą objęte dodatkowymi kosztami ani wymogami importowymi wynikającymi z opisywanych zmian. To rozróżnienie może zyskiwać na znaczeniu, gdy przedsiębiorstwa spoza Unii będą ponownie oceniać opłacalność i złożoność operacyjną sprzedaży na europejskich rynkach. Niektórzy sprzedawcy mogą zdecydować się na zmianę tras dostaw, konsolidację przesyłek, dostosowanie modeli realizacji zamówień lub wycofanie się z części kanałów sprzedaży do UE.
Dla polskich e-sklepów stwarza to możliwość wzmocnienia sprzedaży do klientów w innych państwach członkowskich. Działając w obrębie jednolitego rynku, mogą docierać do konsumentów w całej Unii bez dodatkowych wymogów celnych dotyczących towarów wprowadzanych z państw trzecich. Wraz ze wzrostem złożoności europejskich procedur importowych coraz większe znaczenie będą miały prawidłowe dane celne oraz ścisła współpraca sprzedawców, operatorów logistycznych i organów celnych. Od tych elementów zależy utrzymanie sprawnego i przewidywalnego przepływu przesyłek.
– Ekspansja międzynarodowa pozostaje dużą szansą dla sprzedawców internetowych, ale jej powodzenie coraz bardziej zależy od zrozumienia całkowitego kosztu dostarczenia produktów za granicę – dodaje Jarosław Jaracz.
Zmiany wprowadzane w tym roku są częścią szerszej reformy unii celnej UE. Jej celem jest ułatwienie procesów celnych i lepsza koordynacja działań państw członkowskich. W 2027 r. działalność rozpocznie nowy Urząd Unii Europejskiej ds. Celnych (EUCA) z siedzibą w Lille. Będzie to kolejny krok w kierunku bardziej scentralizowanego systemu celnego w Unii.
Następne zmiany nastąpią w 2028 roku wraz z uruchomieniem unijnego centrum danych celnych – EU Customs Data Hub – dla e-commerce. Nowy system zapewni przedsiębiorcom jedno środowisko do przekazywania informacji celnych i będzie stopniowo zmieniał sposób zarządzania towarami wprowadzanymi do UE oraz ich monitorowania.
Dla firm e-commerce oznacza to rosnącą potrzebę rozumienia nie tylko poszczególnych zmian regulacyjnych, lecz także ogólnego kierunku unijnej polityki celnej i jej wpływu na strategię sprzedaży transgranicznej. Dzięki międzynarodowej sieci logistycznej i wiedzy z zakresu obsługi celnej Spring GDS wspiera firmy e-commerce w dostosowaniu się do zmieniających się wymogów importowych, poprawie jakości danych przesyłek oraz sprawniejszym zarządzaniu dostawami cross-border.












